Przejdź do głównej zawartości

Konsekwencje? Skądże! I o kolejnej załamce...

Cześć i heyo!

Kolejny straszny dzień...
Boli mnie głowa od samego rana, ale mniejsza z tym. Dzisiaj o konsekwencjach w mojej szkole i kolejnej sytuacji....
Nie pisałam Wam o tym, że w mojej klasie są kary, jeden do biblioteki, drugi zaś do świetlicy. NIE DZIAŁA. Nie, ja nie będę chodził! A co mnie to? Ech, to jest żałosne. O konsekwencjach później. 
Nie przedłużając, więc tak: 
Niewinny dzień, ale... Przerwa przed angielskim, dokładniej 5 (na 7 lekcji) po dzwonku przychodzę pod klasę, a nagle... Krzyczą (dosłownie) do mnie dziewczyny - " Amelka! On Ci wsadził plecak do męskiej toalety"... Możecie się śmiać, ale to prawda. Czuć było z daleka. Może nie tylko ja zostałam pokrzywdzona w tej sprawie, ale jednak nie jest to przyjemne, lecz to nie wszystko. Przed W-f (który miałam na dworze przy temperaturze 5 stopni C)... Ten sam chłopak popchnął mnie dwa razy na koleżanki z klasy. Nie no, to już przegięcie! Mój tata chyba ponownie odwiedzi szkołę, w sprawach tego typu... 
Aha, wracając do konsekwencji:
W tym temacie mam mało do powiedzenia.
Iż, jedyne słowa, które chcę tu napisać to: NIE MA KONSEKWENCJI. Ciekawe, dlaczego? To jest jeszcze pobłażanie, ale to się zmieni i skończy. Nauczyciele tracą już cierpliwość. Ja dawno bym nie wytrzymała, nie mam cierpliwości. Nie no, serio. Ale, dobra wracając do sprawy...
Ja już dawno przestałam tolerować zachowanie tych dwóch. I tak, jestem pobłażliwa za drobnostki, ale nie! TO SIĘ S K O Ń C Z Y Ł O. Powtarzają się klasy 1-3? Nie, nie jestem w 4. Tak dla wiadomości, a iż pamiętam to bardzo dobrze piszę to.
Wiem, że szybko zmieniam temat, ale cóż.
Boli mnie głowa, jest mi zimno. Może to z powodu nagłej zmiany pogody? Gdyby tu pomyśleć, to może i znowu się rozchorowuję. Ostatnio byłam przeziębiona, ale mi przeszło. Nie wiem, jest jak jest, okaże się w swoim czasie. Ach, może, ów pamiętają post, w którym wszak pisałam o ręce, gdzie ponoć pisałam, że może być złamana. Na szczęście nic się nie stało.
Będę kończyć z powodu, iż na dziś wystarczy i chcę odpocząć.
Więc... To by było na tyle i widzimy się w kolejnym poście!

Pozdrawiam, Amelia! ♥

Kontakt: zycieoczamiamy@wp.pl

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Luźny, weekend-owy post.

Cześć! Z tej strony Amelia, a w dzisiejszym poście opowiem Wam trochę  tym razem nie szkole, ale o tym jak sprzątam w pokoju lub... Gdy nie ma w domu mamy to sprzątam cały dom. Jeszcze do niedawna nienawidziłam sprzątać, a ten post ma być taką motywacją. OK, nie przedłużając zacznę: Zaczynam od biurka, na którym zawsze jest wielki bałagan. Ściągam wszystko, prócz komputera no bo jak? Wszystko wycieram płynem z HG do mebli. Tak robię ze wszystkimi meblami. Oczywiście wszystko ładnie układam.Tak samo jeśli sprzątam w całym domu. Czas na odkurzanie. Zaczynam od dywanów, później podłogi. Łazienka i toaleta: płyn z HG do łazienek i gąbka do mycia naczyń. Uporządkowuję toaletkę i regał na książki.  Czas na parapety: woda i sucha ścierka. Lubię też przy tym słuchać muzyki lub oglądać filmiki: "Clean with me". Zawsze otwieram okna!!!! Dużo lepiej się sprząta. Jutro robię taki porządek więc czekajcie w kolejnym poście Wam pokażę z tego zdjęcia.  A w tej chwili, będę j...